Pij ją na zdrowie!

Masz zbyt mało energii? Pijesz kawę nałogowo? Czas znaleźć zdrowszy odpowiednik! Pewnie zastanawiasz się czy w ogóle coś takiego istnieje. Pokażemy Ci, że tak. Zielone Złoto Indian, tak właśnie niektórzy nazywają to naturalne źródło energii. Ludzie z plemienia Guarani już w czasach prekolumbijskich odkryli korzystne właściwości tego specyfiku. 

W Ameryce Południowej aż 30% mieszkańców regularnie pije yerba mate. Ilości te są dosyć spore, by wynoszą nawet do 1 litra naparu dziennie.

Dzisiaj na polskim rynku występuje wiele różnych odmian yerba mate. Pod względem botanicznym jest to susz z tej samej rośliny (Ilex paraguariensis) a rodzaje, czy marki yerba mate różnią się pod względem kilku kwestii:

  • miejsce uprawy (inaczej smakują liście dojrzewające w wilgotnym półcieniu niż te rosnące w pełnym słońcu),
  • sposób przetwarzania i przechowywania suszu (suszenie powietrzem lub dymem),
  • stosunek zawartości pokruszonych listków, gałązek, i pyłu w suszu,
  • rodzaj i ilość dodatków: suszonych owoców, ziół, aromatów.

My mieliśmy okazję przetestować brazylijską Matte Green. Jej liście są pocięte w kawałeczki, dojrzewające w idealnych warunkach z niewielką zawartością (do 5%) drobnych gałązek. Liście suszone są ciepłym powietrzem (bez użycia ognia) dzięki czemu zachowują swój zielony kolor i pozbawione są ostrego, dymnego posmaku. Herbata ta ma niską zawartość pyłu, co czyni napar smacznym i klarownym.

Nasz pierwszy zestaw do parzenia yerba mate zamówiliśmy za pośrednictwem allegro, ze sklepu Yerba Market. To co znajduje się w takim zestawie można zobaczyć na poniższym zdjęciu.

P1100124

Tykwa to naczynie w którym przygotowujemy napar, a bombilla to rurka przez którą pijemy yerba matte. Posiada ona na końcu specjalne sitko, które oddziela czysty napar on suszu.

W czym tkwi fenomen Yerba Mate? Swoją moc zawdzięcza ona trzem obecnym w niej alkaloidom:

  • KOFEINA (zawarta w kawie)

ziarna kawy

  • TEOBROMINA (zawarta w czekoladzie)

czekolada

  • TEOFILINA (zawarta w herbacie)

herbata

Yerba Mate zaparzona w sposób tradycyjny zawiera mniej więcej 165 mg kofeiny, podczas gdy „mała czarna” około 40-50 mg. Yerba Mate słynna jest z jej wielu wartości odżywczych. Jest ona bogatym źródłem witamin: A, B, C, E, zawiera też 9 podstawowych minerałów i 15 aminokwasów. Wśród nich znajdują się: kwas chlorogenowy, chlorofil, cholina, kwas nikotynowy, kwas pantotentowy, rutyna, tanina, teobromina, teofilina, kwas urosolowy.

Wszystkie te składniki przyczyniają się do: zapobiegania otyłości, pobudzenia, zapobiegania wszelkim boleściom, mają właściwości przeciwbakteryjne, przeciwnowotworowe, przeciwcukrzycowe, przeciwalergiczne, przeciwdziałające zmęczeniu, przeciw zapaleniu stawów, przeciwarytmiczne, korzystne w chorobie Alzheimera.

Jak przygotować napar na ciepło?

  1. Do naczynia wsypujemy yerba mate – początkującym zaleca się rozpoczęcie od mniejszej ilości – od 2 do 4 łyżeczek suszu.
  2. Zakrywamy otwór naczynka (np. dłonią), obracamy je do góry dnem i potrząsamy, by drobniejsze kawałki listków i pył opadły w stronę dłoni.
  3. Obracamy naczynie z powrotem pod kątem ok. 45 stopni, i wkładamy rurkę w pustą przestrzeń naczynia. Staraj się nie poruszać bombillą, a tym bardziej nie mieszać nią naparu, bo spowoduje to zatkanie sitka.
  4. Trzymając tykwę pochyloną wlewamy odrobinę zimnej wody do naczynka, by zwilżyć susz. Uchroni to napar przed utrata smaku, właściwości odżywczych i stymulujących. Odczekaj chwilę, aż susz wchłonie wodę.
  5. Dolewamy do pełni naczynia wodę o temp. 70-80 stopni Celsjusza, czekamy chwilę aż ostygnie i  susz wchłonie wodę. Napar popij przez rurkę do momentu, aż usłyszysz charakterystyczne siorbnięcia.
  6. Wodę można dolewać kilka razy (do 7), aż do wypłukania smaku yerba mate.

My dopiero zaczynamy swoja przygodę z yerba mate i musimy przyznać że jest ona bardzo pyszna. Przynajmniej ten rodzaj – brazylijska mate green. Z chęcią wypróbujemy jeszcze inne rodzaje oraz smaki yerby.

One thought on “Pij ją na zdrowie!

  1. Jeśli chodzi o yerbę to jej skład mówi sam za siebie i nie ma co dyskutować – taka zawartość kofeiny powinna dać kopa ale jest jedno ale. Przy wyborze suszu nie kierujmy się najniższą ceną, bo ja tak zrobiłem kupując słabej jakości yerbę w torebeczkach jak do herbaty w hipermarkecie. Susz był zmielony na pył o ile to nie był pył zebrany gdzieś spod linii produkcyjnej 🙂 Dobrej jakości yerba musi trochę kosztować, susz powinien być aromatyczny i grubo zmielony. Najlepiej zaopatrujmy się w markowych sklepach lub w aptece. Wtedy będziemy mieli pewność jakości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *